Neonów blask

Neonów blask…

a tak właściwie to blask telewizora. Kiedy niedziela ma się ku końcowi, a człowiek czuje się bardziej wypoczęty, łatwiej o szukanie inspiracji w swoim otoczeniu. Jako, że niestety tła fotograficzne, które zamówiłem i dostałem nie swoje – a co za tym idzie zmuszony byłem odesłać – nie mogłem zrobić próbnej sesji, żeby sprawdzić jak sprawują się tła od nowego dostawcy. Nie przejmując się zbytnio tym postanowiłem wypróbować troszkę inne sposoby oświetlenia i oświecić twarz telewizorem, uprzednio podłączając laptopa z wybranym dżejpegiem prze HDMI. Pomysł ten znalazłem na jednym z moich ulubionych blogów fotograficznych www.fotoblysk.com, gdzie podobne rzeczy tworzy Michał. Żona postanowiła nie podcinać mi skrzydeł 🙂 i zgodziła się na chwilę wpleść się w kadr. Zdjęcia robione w większości na małej przysłonie jasnym obiektywem (jak na razie moją ulubioną sigmą 30, ze światłem 1.4) nie przekraczając f 2.2. Czasem podbiłem ISO maksymalnie do 200, a to dlatego, że chciałem aby część twarzy była przyciemniona. Rembrandt do końca nie wyszedł, ale udało się zrobić zdjęcia, w klimatach, na których mi zależało. Ku uciesze żony – ściągnąłem tylko kilka neonowych obrazów – więc mogła w spokoju dokończyć swoje ważne sprawy… 🙂

Leave a comment